Serbołużycki ród Šerachów w niemieckim piśmiennictwie zapisywany Schirach wydał wielu znakomitych uczonych, teologów i pisarzy. Na przykład Adam Boguchwał Šerach (1724-1773) był najwybitniejszym przedstawicielem serbołużyckiego Oświecenia. Ten proboszcz z małej górnołużyckiej wsi Budziszynek (Kleinbautzen) cieszył się międzynarodową sławą w dziedzinie pszczelarstwa i był członkiem znanych towarzystw naukowych.
Zespół Rozmaryn powstał w 1996 roku przy Kole Gospodyń Wiejskich w Markocicach, działając aktualnie w tamtejszym Multifunkcjonalnym Centrum Trójstyku. Grupa, w skład której wchodzi 14 osób pod kierownictwem Teresy Cisek, wykonuje głównie pieśni ludowe, kościelne, wojskowe oraz okazjonalne w technice a capella, czyli bez towarzyszących im instrumentalistów. Na scenach występuje w samodzielnie zaprojektowanych, barwnych strojach ludowych, m.in. krakowskich i śląskich.
Zaczęło się właściwie od tego co same organizatorki potrafiły robić, czyli od prac ręcznych, od rękodzieła artystycznego, tego co umiały stworzyć z niczego. W ten sposób powstawały różne prace, które w dalszej kolejności były komuś wręczane, albo były zamieniane na środki finansowe darowane przez sponsorów. W ten sposób dały się też poznać w środowisku, że powstają tu różne ciekawe rzeczy i był to również często jeden z powodów, dla których niektóre osoby przyszły.
Urodzony w Gryfowie Śląskim Kaspar Schwenckfeld bezspornie należy do grona najwybitniejszych śląskich uczonych doby odrodzenia. Dzieła i rozprawy Schwenckfelda nierzadko były podstawowymi źródłami informacji o faunie, florze, geologii i geografii Śląska i to na długie stulecia. Jego szerokie zainteresowania i bogata spuścizna naukowa zadziwiają badaczy po dziś dzień.
Przyszły „śląski Pliniusz” urodził się 14 sierpnia 1563 r. w rodzinie gryfowskiego burmistrza, Melchiora Schwenckfelda.
Pan Bogdan Sztuba urodził się 10.03.1964 r. w Leśnej. Od dziesięciu lat prowadzi własną kuźnię przy ul. Baworowo 100 w Leśnej, tuż nad zaporą, przy Hotelu Czocha.
Swoją przygodę z kowalstwem rozpoczął w Zakładach Przemysłu Jedwabniczego „Dolwis” w Leśnej, obecnie już nieczynnym. Pracował tam 20 lat, z czego około 11-12 lat jako kowal. Bardzo podobała mu się ta praca, chociaż jak sam podkreśla wykonywał tam rzeczy bardziej produkcyjne niż artystyczne. Tam właśnie poduczył się fachu kowalskiego, natomiast resztę umiejętności i wiedzy zdobył samodzielnie, metodą prób i błędów.








