Należał do najwybitniejszych drukarzy epoki jagiellońskiej i sprawował funkcję nadwornego typografa królewskiej kancelarii Zygmunta Starego. Prawdziwe jego nazwisko brzmiało Büttner, oznaczające po polsku Bednarz, a przetłumaczone na łacinę – Vietor. Urodził się w Lubomierzu, z którego pochodziło wielu znanych drukarzy epoki Renesansu. Po opuszczeniu rodzinnego miasta Hieronim Wietor studiował w latach 1497-1508 w Krakowie.
Zespół Jubilaci istnieje już od 16 lat. Spotkania zespołu odbywają się w Górniczym Klubie Jubilat przy ul. Pocztowej w Bogatyni. Kierownikiem muzycznym jest Henryk Figielek – członek górniczej orkiestry dętej przy Kopalni Węgla Brunatnego TURÓW , a my członkowie zespołu to byli pracownicy tej Kopalni obecnie na emeryturze ich współmałżonkowie.
Na przełomie XVIII i XIX w. Johann Gottlob Worbs uchodził za jednego z najwybitniejszych historyków Łużyc i Śląska, zaś jego opracowania weszły na stałe do warsztatu historyków badających dzieje pogranicza śląsko-łużyckiego. Urodził się 7 maja 1760 r. w Skarbkowie koło Mirska, w rodzinie biednych chałupników. W wieku 14 lat zaczął uczęszczać do szkoły w Wieży koło Gryfowa Śląskiego, miejscowości położonej wówczas na saskich Górnych Łużycach.
Pan Leszek Różański wraz z żoną Agatą prowadzi galerię „Kozia Szyja” we wsi Kopaniec położonej w górach izerskich dokładnie na północnym końcu grzbietu kamienickiego. Obydwoje ukończyli liceum plastyczne we Wrocławiu. Później Pan Leszek ukończył kulturoznawstwo na Uniwersytecie Wrocławskim, natomiast Pani Agata ceramikę i malarstwo we Wrocławiu. Pan Leszek jest nauczycielem- pracuje w szkole podstawowej imienia CASPARA DAVIDA FRIEDRICHA w Kopańcu, natomiast Pani Agata prowadzi pracownię ceramiczną.
Zaczęło się właściwie od tego co same organizatorki potrafiły robić, czyli od prac ręcznych, od rękodzieła artystycznego, tego co umiały stworzyć z niczego. W ten sposób powstawały różne prace, które w dalszej kolejności były komuś wręczane, albo były zamieniane na środki finansowe darowane przez sponsorów. W ten sposób dały się też poznać w środowisku, że powstają tu różne ciekawe rzeczy i był to również często jeden z powodów, dla których niektóre osoby przyszły.









