Adolf Traugott von Gersdorf, to postać wybitna i zasłużona dla naszego regionu, zasługująca z pewnością na przypomnienie. Urodził się 20 marca 1744 r. w majątku Rengersdorf koło Zgorzelca w bardzo zamożnej i znanej na Górnych Łużycach rodzinie szlacheckiej. Pierwsze wykształcenie odebrał u guwernerów i w gimnazjum zgorzeleckim. Wkrótce po zakończeniu wojny siedmioletniej 19. letni Gersdorf zapisuje się na uniwersytet w Lipsku, gdzie studiuje historię naturalną, ekonomię, fizykę, geologię oraz historię literatury. Po ukończeniu w 1766 r. studiów (ze stopniem magistra) Gersdorf mógł się pilniej zająć zarządzaniem swojego majątku. W latach 1767-1768 powstała jego wspaniała rezydencja w Unięcicach będących obecnie częścią Pobiednej. Początkowo Gersdorf przebywał tam w miesiącach letnich.
Zespół Podolanie z Czerwonej Wody został założony w 1996 r. przez Panią Janinę Kramarzewską, która po wieloletnim śpiewaniu w zespole, ze względu na swój podeszły wiek odeszła z zespołu i funkcję kierownika zespołu przekazała Pani Halinie Nakoniecznej. Pani Halina funkcję tą pełni do dnia dzisiejszego.
Zespół Pogdórzanie początkowo nie nosił takiej nazwy. Był to bowiem zespół koła gospodyń wiejskich. Powstał w 1976 r., czyli 38 lat temu. Na początku był zespołem śpiewaczym. Następnie z potrzeb rozwoju zespołu urodziły się obrzędy teatralne, które wymagały obecności Panów i dlatego zespół zaczął się nazywać Podgórzanie. Współzałożycielem i kierownikiem zespołu jest Pani Teresa Malczewska , natomiast instruktorem muzycznym jest Pan Edward Cybulski, który wstąpił do zespołu w 1979 r. Zespół liczy obecnie 25 osób.
Pan Bogdan Sztuba urodził się 10.03.1964 r. w Leśnej. Od dziesięciu lat prowadzi własną kuźnię przy ul. Baworowo 100 w Leśnej, tuż nad zaporą, przy Hotelu Czocha.
Swoją przygodę z kowalstwem rozpoczął w Zakładach Przemysłu Jedwabniczego „Dolwis” w Leśnej, obecnie już nieczynnym. Pracował tam 20 lat, z czego około 11-12 lat jako kowal. Bardzo podobała mu się ta praca, chociaż jak sam podkreśla wykonywał tam rzeczy bardziej produkcyjne niż artystyczne. Tam właśnie poduczył się fachu kowalskiego, natomiast resztę umiejętności i wiedzy zdobył samodzielnie, metodą prób i błędów.
Pan Zdzisław Kozak mieszka w Czerwonej Wodzie. Posiada osiemdziesiąt rodzin pszczelich rozmieszczonych na paru pasieczyskach. Pozyskuje miód rzepakowy, wielokwiatowy, lipowy, gryczany oraz leśny to jest wrzos z nabłocią. Pasieka Pana Zdzisława jest pod kontrolą weterynaryjną. Swoją przygodę z pszczołami rozpoczął w 1995 r., po przyznaniu renty z przyczyn zdrowotnych. Pewnego razu jadąc przez wioskę zauważył starszego pana łapiącego rój. Zapytał się go, czy mu go sprzeda. Zgodził się i tak zaczęła się praca w pasiece. Na początku szło mu opornie, ponieważ nie miał w rodzinie żadnych tradycji pszczelarskich, wszystkiego musiał nauczyć się sam. Swoją wiedzę zdobywał czytając książki oraz miesięcznik pod tytułem „Pszczelarstwo”. Przystąpił również do Powiatowego Związku Pszczelarskiego w Zgorzelcu, w którym uzyskał wsparcie i pomoc kolegów








