Zespół ludowy „Lasowianie” działający przy miejscowym Euroregionalnym Centrum Kultury - EuRegioKom w Pieńsku, powstał w 1951 roku z inicjatywy kobiet zrzeszonych w Kole Gospodyń Wiejskich w Lasowie. Kierowniczką zespołu jest Halina Gancarz, natomiast instruktorem muzycznym Edward Drewicz.
Zespół Pogdórzanie początkowo nie nosił takiej nazwy. Był to bowiem zespół koła gospodyń wiejskich. Powstał w 1976 r., czyli 38 lat temu. Na początku był zespołem śpiewaczym. Następnie z potrzeb rozwoju zespołu urodziły się obrzędy teatralne, które wymagały obecności Panów i dlatego zespół zaczął się nazywać Podgórzanie. Współzałożycielem i kierownikiem zespołu jest Pani Teresa Malczewska , natomiast instruktorem muzycznym jest Pan Edward Cybulski, który wstąpił do zespołu w 1979 r. Zespół liczy obecnie 25 osób.
Wybitny śląski muzyk i kompozytor muzyki kościelnej, zwany „śląskim Haydnem” wywodził się z Nowogrodźca nad Kwisą. Przyszedł na świat 24 maja 1767 r. w rodzinie uzdolnionej muzycznie. Ojciec Joseph Victor był kantorem szkolnym i kościelnym w Nowogrodźcu, stryj Ignaz Leopold – dzwonnikiem i organistą, brat Phillip – początkowo nauczycielem a potem dzwonnikiem i organistą, drugi brat Johannes Michael – znanym na Śląsku klarnecistą, oboistą i gitarzystą.
Johann Samuel Petri był niemieckim kompozytorem, kantorem, pedagogiem i autorem. Przyszedł na świat 1 listopada 1738 roku w Żarach jako drugi syn żarskiego kantora - Balthasara Abrahama i jego żony Johanny Dorotheai z domu Meusel. Petri uczęszczał do gimnazjum w Żarach. Sam nauczył się grać na fortepianie, a począwszy od roku 1753 pobierał nauki gry na organach od organisty żarskiego. Po śmieci swojego nauczyciela w 1754 roku, w wieku lat 16-tu został wikariuszem w kościele parafialnym i kaplicy zamkowej. Do roku 1755 był też organistą. Wtedy zaczął studia na uniwersytecie w Lipsku.
Zespół Effatha tworzą właściwie trzy rodziny. Dwie z nich pochodzą z Görlitz, trzecia natomiast ze Studnisk - wieś w pobliżu Zgorzelca. Członkowie zespołu spotkali się przed siedmioma laty. Stwierdzili, że muzyka sprawia im właściwie wiele radości. Wszystko zaczęło się, gdy zostali zapytani, czy wystąpiliby w kościele.










