Bartłomiej Scultetus, wybitny łużycki kartograf, astronom i matematyk urodził się 14 maja 1540 r. w Zgorzelcu. Był synem Marcina Schulza i Urszuli z Eichlerów pochodzącej z chłopskiej rodziny ze wsi Ujazd (współcześnie dzielnica Zgorzelca). Rodzice Bartłomieja, choć byli mieszczanami, żyli z pracy na roli. Należał do nich Kruczy Folwark wznoszący się na prawym brzegu Nysy. Dom narodzin uczonego nazwano później od zlatynizowanego nazwiska Bartłomieja Dworem Scultetusa (obecnie w miejscu tym znajduje się Dom Pomocy Społecznej).
Holter di Polka to zespół z Görlitz. Grupa składa się z 5 członków. Martin Baron gra na gitarze i śpiewa. Bodo Plesky jest także gitarzystą i wokalistą jednocześnie. Christian Gröger jest perkusistą i nadaje rytm zespołowi. Katja Zimmermann gra na akordeonie, natomiast Margit Hanelt jest skrzypaczką. Na początku grała na skrzypcach akustycznych, lecz w międzyczasie zaczęła grać na elektrycznych. Również inni członkowie zespołu rozwinęli się i dokształcili w tym okresie. Zespół istnieje od ponad 25 lat, ale dokładnej daty założenia zespołu nikt już nie pamięta.
Pan Wojciech Przybylski jest kowalem. Wykonuje sprzęty, które używane są przez rekonstruktorów, rycerzy, bojów w prawdziwych walkach. W jego pracy nie ma miejsca na wykonanie rzeczy, która nie będzie spełniała swojej roli, która się nie sprawdzi. Od tego w jaki sposób dana rzecz została wykonana, przy użyciu jakich materiałów zależy czyjeś zdrowie lub życie. Hełm ma ochronić głowę danego wojownika przed uderzeniami toporem, mieczem, włócznią, czy też innym ciężkim sprzętem. Gdyby został wykonany w sposób niedbały, przy użyciu nieodpowiedniego materiału, ktoś mógłby bardzo ucierpieć.
Andre Lerch jest właścicielem małego warsztatu specjalizującego się w wyrobie replik z okresu średniowiecza. Zamiłowanie do wyrobów z drewna zrodziło się u Andre w latach 2001 i 2002. Odwiedzał jarmarki. Szczególne zainteresowanie wzbudziły w nim jarmarki średniowieczne. Interesował się wystawianymi tam wyrobami. Wówczas wykonał pierwszą replikę stołu stolarskiego. Z czasem zainteresowanie przerodziło się w pasję.
Ritmico to nazwa studia, które prowadzi Claudia Lohmann w Görlitz. Skąd wzięła się nazwa „Ritmico”? Kiedy poszukiwała nazwy dla swojego studia, otworzyła słownik języka hiszpańskiego i znalazła to słowo. "Ritmico" oznacza "rytmicznie". Słowo bardzo jej sie spodobało i idealnie pasowało do jej studia. Claudia Lohmann urodziła się w 1966 roku. Jest muzykiem grającym sambę oraz nauczycielką muzyki. W 1998 roku po raz pierwszy miała kontakt z bębniarstwem (bębny: afrykańskie, kubańskie i brazylijskie). Od tego momentu grała na różnych instrumentach perkusyjnych w różnych formacjach grających sambę.









