Gerhart Johann Robert Hauptmann (1862-1946) należy do najwybitniejszych pisarzy niemieckich. Ten dramaturg i powieściopisarz, przedstawiciel nurtu naturalistycznego,
gorący miłośnik i gloryfikator piękna krajobrazów sudeckich, w 1912 roku został wyróżniony Literacką Nagrodą Nobla.
Ritmico to nazwa studia, które prowadzi Claudia Lohmann w Görlitz. Skąd wzięła się nazwa „Ritmico”? Kiedy poszukiwała nazwy dla swojego studia, otworzyła słownik języka hiszpańskiego i znalazła to słowo. "Ritmico" oznacza "rytmicznie". Słowo bardzo jej sie spodobało i idealnie pasowało do jej studia. Claudia Lohmann urodziła się w 1966 roku. Jest muzykiem grającym sambę oraz nauczycielką muzyki. W 1998 roku po raz pierwszy miała kontakt z bębniarstwem (bębny: afrykańskie, kubańskie i brazylijskie). Od tego momentu grała na różnych instrumentach perkusyjnych w różnych formacjach grających sambę.
Zbigniew Gałucki, artysta malarz i fotograf, urodził się w Bogatyni a obecnie mieszka w Zawidowie wraz z żoną Bożeną i dwójką dzieci. Zawodowo związany jest z kopalnią „Turów”. Jest członkiem grupy Euro Art od blisko 20. lat oraz Stowarzyszenia Bogatyńskich Artystów Plastyków „Krecha”
Współzałożyciel Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego urodził się 23 lipca 1751 r. w Lubaniu. Jego ojciec był prostym ale zamożnym kupcem i mieszczaninem. Dom Antonów znajdował się w Rynku pod numerem 18. Młody Karol Gottlob uczęszczał do lubańskiego liceum, które ukończył w 1770 r. z doskonałym świadectwem. Później przez 4 lata studiował prawo w Lipsku. Po uzyskaniu doktoratu wyjechał do Zgorzelca, gdzie osiadł na stałe. W 1779 r. z inicjatywy Antona oraz jego przyjaciela Adolfa Traugotta von Gersdorfa zawiązało się Górnołużyckie Towarzystwo Naukowe działające do chwili obecnej. Anton został pierwszym sekretarzem Towarzystwa i sprawował tę funkcję do 1811 r.
Zespół Effatha tworzą właściwie trzy rodziny. Dwie z nich pochodzą z Görlitz, trzecia natomiast ze Studnisk - wieś w pobliżu Zgorzelca. Członkowie zespołu spotkali się przed siedmioma laty. Stwierdzili, że muzyka sprawia im właściwie wiele radości. Wszystko zaczęło się, gdy zostali zapytani, czy wystąpiliby w kościele.









