Krzysztof Nathe, jeden z najwybitniejszych malarzy Górnych Łużyc, przyszedł na świat 3 stycznia 1753 r. w Bielawie Dolnej koło Pieńska. Rodzice Krzysztofa, prości chłopi, widząc, iż jest on niezwykle utalentowanym dzieckiem, postanowili kształcić go na pastora. W tym celu wysłali swego syna do zgorzeleckiego gimnazjum, w którym nauka miała być wstępem do dalszych studiów teologicznych. Jednak młodego Krzysztofa pociągało rysowanie. W wolnych od nauki chwilach przesiadywał nad brzegiem Nysy Łużyckiej rysując krajobrazy i otaczającą go przyrodę.
Zespół Podolanie z Czerwonej Wody został założony w 1996 r. przez Panią Janinę Kramarzewską, która po wieloletnim śpiewaniu w zespole, ze względu na swój podeszły wiek odeszła z zespołu i funkcję kierownika zespołu przekazała Pani Halinie Nakoniecznej. Pani Halina funkcję tą pełni do dnia dzisiejszego.
Jakub von Salza pochodził z górnołużyckiej szlachty. Urodził się w sierpniu 1481 r. w Pisarzowicach koło Lubania. Ojciec Jakuba, Mikołaj von Salza należał do zamożnych właścicieli ziemskich we wschodnich Łużycach. W 1498 r. Jakub von Salza wstąpił na uniwersytet w Lipsku. Od roku 1502 wykształcenie zdobywał na uniwersytetach włoskich, w Bolonii i Ferrarze. We Włoszech uzyskał doktorat obojga praw. W 1510 r. wstąpił na służbę króla czesko-węgierskiego Władysława Jagiellończyka, zostając starostą księstwa głogowskiego
Na przełomie XVIII i XIX w. Johann Gottlob Worbs uchodził za jednego z najwybitniejszych historyków Łużyc i Śląska, zaś jego opracowania weszły na stałe do warsztatu historyków badających dzieje pogranicza śląsko-łużyckiego. Urodził się 7 maja 1760 r. w Skarbkowie koło Mirska, w rodzinie biednych chałupników. W wieku 14 lat zaczął uczęszczać do szkoły w Wieży koło Gryfowa Śląskiego, miejscowości położonej wówczas na saskich Górnych Łużycach.
Zaczęło się właściwie od tego co same organizatorki potrafiły robić, czyli od prac ręcznych, od rękodzieła artystycznego, tego co umiały stworzyć z niczego. W ten sposób powstawały różne prace, które w dalszej kolejności były komuś wręczane, albo były zamieniane na środki finansowe darowane przez sponsorów. W ten sposób dały się też poznać w środowisku, że powstają tu różne ciekawe rzeczy i był to również często jeden z powodów, dla których niektóre osoby przyszły.









