Państwo Beata i Marcin Chlebowscy prowadzą w malowniczej miejscowości Antonów koło Jeleniej Góry rodzinną pracownię witraży. Wcześniej Pani Beata zajmowała się projektowaniem architektonicznym, natomiast Pan Marcin zawodowo związany był z pracownią rzeźby i moderatorstwa w Teatrze Wielkim. Do zajęcia się witrażami namówił ich przed laty kolega, sam zajmujący się tą sięgającą średniowiecza techniką, stosowaną początkowo wyłącznie w budownictwie sakralnym. Pomysł ich na tyle mocno zainteresował, że wykorzystując swoje wcześniejsze doświadczenie i umiejętności, zajmują się witrażami już od blisko 25 lat.
Zespół ludowy „Lasowianie” działający przy miejscowym Euroregionalnym Centrum Kultury - EuRegioKom w Pieńsku, powstał w 1951 roku z inicjatywy kobiet zrzeszonych w Kole Gospodyń Wiejskich w Lasowie. Kierowniczką zespołu jest Halina Gancarz, natomiast instruktorem muzycznym Edward Drewicz.
Jakub von Salza pochodził z górnołużyckiej szlachty. Urodził się w sierpniu 1481 r. w Pisarzowicach koło Lubania. Ojciec Jakuba, Mikołaj von Salza należał do zamożnych właścicieli ziemskich we wschodnich Łużycach. W 1498 r. Jakub von Salza wstąpił na uniwersytet w Lipsku. Od roku 1502 wykształcenie zdobywał na uniwersytetach włoskich, w Bolonii i Ferrarze. We Włoszech uzyskał doktorat obojga praw. W 1510 r. wstąpił na służbę króla czesko-węgierskiego Władysława Jagiellończyka, zostając starostą księstwa głogowskiego
Pan Horst Pinkau urodził się w 1938 roku w miejscowości Sproitz na Górnych Łużycach Maturę zdał w Görlitz. Dyplom inżyniera zdobył na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie. Pobierał jednocześnie naukę rysunku na Wydziale Architektury. Jest wieloletnim członkiem Koła Plastycznego w Schirgiswalde pod kierunkiem Christiana Rudolfa. Brał udział w licznych przedsięwzięciach plastycznych w szczególności inicjowanych przez malarza Erharda Gassana oraz Warnera Schliebana. Członek Górnołużyckiego Stowarzyszenia Artystów w Loebau, przewodniczący Stowarzyszenia Kultury i Plastyki w Wilthen, członek Budowlanego Stowarzyszenia Saksonii – Budownictwa Ludowego, przewodniczący Wjelecińskiego Towarzystwa Kultury i Sztuki.
Zaczęło się właściwie od tego co same organizatorki potrafiły robić, czyli od prac ręcznych, od rękodzieła artystycznego, tego co umiały stworzyć z niczego. W ten sposób powstawały różne prace, które w dalszej kolejności były komuś wręczane, albo były zamieniane na środki finansowe darowane przez sponsorów. W ten sposób dały się też poznać w środowisku, że powstają tu różne ciekawe rzeczy i był to również często jeden z powodów, dla których niektóre osoby przyszły.









