Farma na Rozdrożu mieści się w Mikułowej i prowadzą ją Państwo Kinga i Sylwester Superson. Poza obowiązkami na gospodarstwie, Pani Kinga, z wykształcenia nauczycielka, zajmuje się również rękodzielnictwem, wytwarzając ozdoby, które sama określiła jako „świąteczna biżuteria”.
Zespół Podolanie z Czerwonej Wody został założony w 1996 r. przez Panią Janinę Kramarzewską, która po wieloletnim śpiewaniu w zespole, ze względu na swój podeszły wiek odeszła z zespołu i funkcję kierownika zespołu przekazała Pani Halinie Nakoniecznej. Pani Halina funkcję tą pełni do dnia dzisiejszego.
Współzałożyciel Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego urodził się 23 lipca 1751 r. w Lubaniu. Jego ojciec był prostym ale zamożnym kupcem i mieszczaninem. Dom Antonów znajdował się w Rynku pod numerem 18. Młody Karol Gottlob uczęszczał do lubańskiego liceum, które ukończył w 1770 r. z doskonałym świadectwem. Później przez 4 lata studiował prawo w Lipsku. Po uzyskaniu doktoratu wyjechał do Zgorzelca, gdzie osiadł na stałe. W 1779 r. z inicjatywy Antona oraz jego przyjaciela Adolfa Traugotta von Gersdorfa zawiązało się Górnołużyckie Towarzystwo Naukowe działające do chwili obecnej. Anton został pierwszym sekretarzem Towarzystwa i sprawował tę funkcję do 1811 r.
Pan Bogdan Sztuba urodził się 10.03.1964 r. w Leśnej. Od dziesięciu lat prowadzi własną kuźnię przy ul. Baworowo 100 w Leśnej, tuż nad zaporą, przy Hotelu Czocha.
Swoją przygodę z kowalstwem rozpoczął w Zakładach Przemysłu Jedwabniczego „Dolwis” w Leśnej, obecnie już nieczynnym. Pracował tam 20 lat, z czego około 11-12 lat jako kowal. Bardzo podobała mu się ta praca, chociaż jak sam podkreśla wykonywał tam rzeczy bardziej produkcyjne niż artystyczne. Tam właśnie poduczył się fachu kowalskiego, natomiast resztę umiejętności i wiedzy zdobył samodzielnie, metodą prób i błędów.
Zespół Effatha tworzą właściwie trzy rodziny. Dwie z nich pochodzą z Görlitz, trzecia natomiast ze Studnisk - wieś w pobliżu Zgorzelca. Członkowie zespołu spotkali się przed siedmioma laty. Stwierdzili, że muzyka sprawia im właściwie wiele radości. Wszystko zaczęło się, gdy zostali zapytani, czy wystąpiliby w kościele.









